szkodliwość światła niebieskiego

Przez ostatnie lata w artykułach popularnonaukowych media powtarzały frazesy o tym, że powinniśmy dążyć do ograniczenia ekspozycji na światło niebieskie, które na różny sposób może być dla nas szkodliwe. Czy jednak ma to podstawy naukowe i czy światło niebieskie rzeczywiście nam szkodzi? Czy musimy stosować filtr światła niebieskiego?

 

 

Zanieczyszczenie światłem niebieskim plagą XXI wieku

 

O szkodliwym wpływie światła niebieskiego słyszy się stosunkowo niedawno, czy jednak wcześniej ludzie nie byli narażeni na szkodliwe działanie tego światła? Na zbyt dużą ilość światła niebieskiego, które dociera do naszych oczu, zaczęto zwracać wraz ze zmianą sposobu oświetlenia pomieszczeń oraz z rozpowszechnieniem się emitujących duże ilości światła niebieskiego ekranów smartfonów i monitorów. Po zelektryfikowaniu ludzkość do generowania światła wykorzystywała opracowane przez Tomasa Edisona, a później tylko nieznacznie zmodyfikowane źródła żarowe, które znamy jako klasyczne  i napiętnowane przez organizacje ekologiczne, a co za tym idzie także przepisy unijne żarówki, które w szklanej bańce zawierają drut oporowy (żarnik) w postaci sprężynki. Drut ten, pod wpływem przepływu prądu elektrycznego nagrzewa się, emitując przy tym znaczne ilości światła. Wypełnienie bańki odpowiednim gazem sprawia, że żarnik nie przepala się i pozwala cieszyć się ciepłym światłem, a więc światłem, które w swojej składowej zawiera mało światła niebieskiego. Samo światło jest niczym innym jak falą elektromagnetyczną o określonej częstotliwości. Jak wiemy, białe światło składa się z nałożonych na siebie innych barw. Możemy dostrzec po przepuszczeniu tego światła przez pryzmat, kiedy to wiązka białego światła rozszczepiana jest na barwy tworzące tęczę. Sęk w tym, że klasyczna żarówka zużywa bardzo dużo prądu, przy czym aż  około 90% zamieniane jest na ciepło, a pozostałe 10% na światło widzialne. Problem ten rozwiązał się po opracowaniu białej diody LED, której zalety są wręcz niezliczone: bardzo mały pobór prądu (zwykle kilka do 10 watów zamiast kilkudziesięciu w przypadku tradycyjnej żarówki), który w większości zamiany jest na światło widzialne; bardzo małe rozmiary diod LED, a także bardzo duża trwałość żarówki (25 do nawet 100 tysięcy godzin zamiast około 1000 godzin w przypadku zwykłej żarówki). Tak więc dioda LED ma same zalety i wynikające z jej budowy wady. Po pierwsze wyższy koszt w stosunku do zwykłej żarówki żarowej i znaczą emisją światła niebieskiego, ponieważ to światło niebieskie jest w diodzie LED przekształcane w światło białe. Tutaj dochodzimy do sedna — diody LED wbudowane w żarówkę obecnie bardzo często stanowią oświetlenie sklepów, miejsc pracy, budynków mieszkalnych, a od kilku lat powszechnie stosuje się je nawet do oświetlania ulic. Te same diody montowane są też od spodu wyświetlaczy w telewizorach, laptopach i smartfonach, a z tych urządzeń korzystamy na co dzień i to nierzadko przez znaczną część dnia i w ten sposób narażamy się na oddziaływanie sztucznego światła niebieskiego.

 

Co robić, gdy otacza nas szkodliwe światło niebieskie?

 

Istnieje kilka sposobów ograniczenia ekspozycji na światło niebieskie. Pierwszym i popularnym sposobem ograniczenia światła niebieskiego jest stosowanie okularów z filtrem światła niebieskiego. Obecnie filtr ten może być stosowany zarówno w okularach korekcyjnych jak i w okularach przeciwsłonecznych, a do zakupu takich okularach zachęcane są najczęściej osoby, które znaczną ilość czasu w ciągu dnia spędzają przed komputerem — w więc najczęściej osób, których praca zawodowa związana jest z wykorzystaniem komputera. Filtr taki zwykle pochłania albo zatrzymuje światło niebieskie, w efekcie nie dopuszczając go do powierzchni oka. Filtry światła niebieskiego mogą być montowane także bezpośrednio na źródle światła. Rozwiązanie to wydaje się być optymalne dla osób, które nie chcą nosić okularów. Drugą możliwością jest zastosowanie programowego rozwiązania, które powoduje, że obraz wyświetlany przez wyświetlacz staje się lekko żółtawy, przez co emituje mniej światła niebieskiego. Obecnie funkcja taka jest wbudowana zarówno w nowe systemy operacyjne instalowane na komputerach, jak i na w system Android. Możemy też zainstalować dodatkową aplikację taką jak F.lux, dostępna zarówno na system Linux jak i Windows jak i na telefony wyposażone w system Android. Aplikacja ta pozwala na dostosowanie temperatury barwowej, a więc także ilości emitowanego światła niebieskiego, w przypadku ustawienia ciepłej barwy, w szerszym zakresie niż rozwiązania wbudowane w systemy operacyjne. Opcja skorzystania z rozwiązań programowych wydaje się być optymalna, gdyż nie wiąże się z żadnymi nakładami finansowymi, trzeba jedynie zaakceptować to, że odcień wyświetlacza przybierze żółtawy odcień. Plusem tego rozwiązania jest to, że lepiej czyta się na wyświetlaczach z ustawioną ciepłą temperaturą podświetlania. 

 

Sposoby ograniczenia światła niebieskiego:

  • Użycie okularów z filtrem światła niebieskiego.
  • Użycie filtrów naklejanych lub nakładanych na ekran komputera, lub smartfona.
  • Zainstalowanie programu zmieniającego barwę obrazu emitowanego przez wyświetlacz.

 

Czy światło niebieskie faktycznie jest szkodliwe i czy mamy się czego obawiać?

 

Dochodzimy do clue problemu, czyli tego czy właściwie cała walka o eliminację światła niebieskiego ma sens. Do głównych aspektów w temacie szkodliwości światła niebieskiego należą twierdzenia, że:

 

  • Światło niebieskie powoduje problemy ze snem i zaburza cykl dobowy czuwanie/sen.
  • Oddziaływanie niosącego dużą energię światła widzialnego na oko powoduje zaburzenia w wytwarzaniu filtru łzowego, a w konsekwencji prowadzi do zespołu suchego oka.

 

Aby odpowiedzieć na tytułowe pytanie, warto zwrócić uwagę na kilka faktów, których być może nie są świadomi zwolennicy eliminacji ilości światła niebieskiego docierającego do naszego oka.

  1. Światło niebieskie jest emitowane przez słońce. To nie jest tak, że światło niebieskie jest generowane przez urządzenia elektroniczne wyposażone w wyświetlacze. Światło to od zarania dziejów było wszechobecne w środowisku, a więc docierało i oddziaływało na człowieka od początku jego istnienia. Wychodząc na zewnątrz jesteśmy ciągle wystawieni na działanie tego światła i pomimo tego lepiej czujemy się przebywając na świeżym powietrzu niż w pomieszczeniach, nawet jeśli są one oświetlone światłem ciepłym, które zawiera w swoim składzie mało światła niebieskiego.
  2. Wewnętrzne struktury oka posiadają naturalny filtr światła niebieskiego, którego działanie wzmacnia się wraz z wiekiem.
  3.  Zobaczmy, co mój nauka. Poza ukazaniem wpływu światła niebieskiego na organizm [1], są także badania, które wykazują, że ekspozycja na światło niebieskie może spowodować przesunięcie czasu zasypiania na wcześniejszą porę [2].  Można znaleźć też opracowania, które dowodzą, że tym co jest krytyczne w przypadku problemów ze snem jest nie samo światło niebieskie, ale intensywność światła docierającego do oka przed snem. Krótko mówiąc, za produkcję melatoniny, która  jest hormonem wydzielanym głównie po zapadnięciu zmroku i pozwala na regulacje rytmu dobowego i stanów czuwanie/sen, odpowiedzialna jest ilość wpadającego do oka światła, a nie światło niebieskie. Co więcej, okazuje się, że nawet jeśli światło mogłoby negatywnie wpływać na jakość snu to światło pochodzące z ekranów smartfonów nie jest wystarczające do zmiany poziomu melatoniny. W tych samych badaniach był badany także poziom kortyzolu, którego poziom także nie zmieniał się pod wpływem działania światła niebieskiego emitowanego przez smartfony [3]. Z kolei zarzut, że światło niebieskie może powodować zaburzenia w stabilności filtru łzowego na powierzchni oka zostały wyjaśnione w badaniu, w którym okazało się, że problemy te są przejściowe [4]. Co ciekawe, ekspozycja na światło niebieskie w pewnych godzinach może poprawić jakość snu i przyczynić się do wyregulowania zegara biologicznego [5], a bardziej podatni na działanie światła niebieskiego są panowie [6].

Jak widać, sprzeczne wyniki badań nie pozwalają jednoznacznie rozwikłać tej zagadki i odpowiedzieć na pytania o szkodliwość światła niebieskiego. Z pomocą przychodzi nam jeszcze logika, która pozwala wnioskować, że jeśli sztuczne światło niebieskie stanowi jedynie niewielką część docierającego do nas światła niebieskiego, a w przeważającej ilości dociera ono do nas ze słońca, na którego działanie jesteśmy narażenie praktycznie codziennie, a do tego oczy zawierają filtr światła niebieskiego to stosowanie dodatkowych filtrów tego światła wydaje się zbędne. Natomiast zgodnie z zasadą, że ostrożności nigdy za wiele, jeśli ktoś życzy sobie, żeby do jego oczu docierało mniej światła niebieskiego, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zabezpieczyć się na taką okoliczność.

Kilka anglojęzycznych źródeł, w których możesz zgłębić temat szkodliwości światła niebieskiego:

  1. How Smart Is It to Go to Bed with the Phone? The Impact of Short-Wavelength Light and Affective States on Sleep and Circadian Rhythms
  2. The impact of bright artificial white and 'blue-enriched' light on sleep and circadian phase during the polar winter
  3. Effects of smartphone use with and without blue light at night in healthy adults: A randomized, double-blind, cross-over, placebo-controlled comparison
  4. Influence of blue light from visual display terminals on human ocular surface
  5. The Clinical Effect of Blue Light Therapy on Patients with Delayed Sleep-Wake Phase Disorder
  6. Sex differences in light sensitivity impact on brightness perception, vigilant attention and sleep in humans

 

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.